Kiedy ławnicy zbierali się już do wyjścia, do sali weszli Rzepa, Rzepowa i Kruczek. Rzepa był hardy, a Rzepowa zapłakana. Rzepa zaczął przedstawiać zgromadzonym swoją sprawę, ale przerwała mu żona i to ona opowiedziała całą historię. Mówiła o tym, że nawet zbrodnie popełnione pod wpływem alkoholu są sądzone łagodniej, więc nie powinno się brać pod uwagę podpisu Rzepy. Mówiła, że teraz Rzepa nie nadaje się do niczego, bo cały czas siedzi i wzdycha. Mówi, że zabije ją i dziecko, spali dom, ale nie pójdzie do wojska. Rzepowa prosiła ławników o litość nad nimi. Ławnicy przyznali jej rację, że to nieładnie zmuszać pijanego do podpisywania papierów, ale wtrącił się Zołzikiewicz, który swoim Jesteście durnie! i długim wywodem z wieloma prawniczymi terminami przekonał wszystkich, że nic nie można zrobić. Chłopi zaczęli mówić Rzepie, że jak sobie nawarzył piwa, to musi je teraz wypić. Poradzili mu, żeby na czas swojego pobytu w wojsku najął parobka, który zastąpi go i w polu i przy kobiecie. Wszyscy zaczęli się śmiać. Sąd postanowił zająć się groźbami zabicia Rzepowej. Chociaż Rzepowa mówiła, że ona się na nic nie skarżyła, postanowiono zamknąć Rzepę w chlewiku na dwa dni i skazać go na zapłacenie siedmiu rubli na kancelarię. Rzepa stawiał opór. Wójt stwierdził, że jest mu żal Rzepowej. Pomyślał, że może dorzuci im ćwiartkę grochu.

Jeden z ławników, którzy ujmował się za Rzepową, powiedział: A ja wam pojedam, żeby ino panowie na sądy chodzywali, to by takich rzeczy się nie działo. Ale on nie był z Baraniej Głowy.

Rozdział szósty. Imogena

Plan pana Zołzikiewicza wobec Rzepów był skomplikowany, ale bardzo spodobał się wójtowi, który zamiast wykupywać syna za osiemset rubli, wpisał na jego miejsce Rzepę, któremu zapłacił pięćdziesiąt rubli. Pan Zołzikiewicz jako człowiek niezachłanny wziął tylko dwadzieścia pięć rubli i to bynajmniej nie z chciwość. Pan Zołzikiewicz był po prostu ciągle w długach u krawca. Staranność z jaką dobierał garderobę wynikała nie tylko z rozwiniętego zmysłu estetycznego, ale i z bardzo poważnych dążeń pana Zołzikiewicza. Otóż, obiektem jego uczuć była panna Jadwiga Skorabiewska. Na Rzepową pisarz miał tylko apetycik, a poza tym zaskakiwał go opór u takiej prostej kobiety.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 - 


  Dowiedz się więcej
1  Henryk Sienkiewicz – biogram
2  cytaty
3  Znaczenie tytułu



Komentarze
artykuł / utwór: Szkice węglem - streszczenie




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: