Szkice węglem - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Rzepowa postanowiła siąść na korytarzu. Liczyła na to, że może ktoś w końcu zapyta ją o to, co tu robi. Z drzwi przy których siedziała wyszedł szlachcic, którego widywała w kościele. Wskazał jej, gdzie znajdzie naczelnika, ale kazał jej czekać pod drzwiami, ponieważ naczelnik był zajęty. Rzepowa pomyślała, że najprędzej można doczekać się pomocy od panów.

Rzepowa czekała jeszcze dość długo pod drzwiami na pojawienie się naczelnika. Wiedziała, że to on, ponieważ biegło za nim wielu mężczyzn, prosząc go o chwilę uwagi. Zdesperowana Rzepowa padła przed naczelnikiem na kolana z podniesionymi rękami. Zawołała: Przenoświętsy nacelni.... Naczelnik zatrzymał się. Chciał nawet wysłuchać Rzepowej, ale kobieta nie była w stanie wypowiedzieć się składnie. Mówiła tylko: O! o! ady! ady! wedle... poboru. Naczelnik spytał się jej, czy to ją chcą wziąć do wojska, co wywołało chóralny śmiech. Rzepowa powtarzała: Burak, Rzepa, Rzepa, Burak. Naczelnik stwierdził, że jest pijana. Powiedział, że szkoda, że pije, bo jest ładna. Naczelnik poszedł sobie, bo był bardzo zajęty spisami, interesami i balem, który z obowiązku urządzał, a poza tym nie mógł się dogadać z Rzepową. Na odchodnym powiedział Rzepowej, żeby przedstawiła swoją sprawę gminie, a ona niech przedstawi ją jemu.

Siedzącą w opustoszałym korytarzu Rzepową przebudził ze stanu półsnu płacz dziecka. Kobieta z dzieckiem ruszyła w drogę powrotną. Chmurzyło się, a w oddali słychać było odgłosy burzy. Nie sposób opisać uczuć, które szalały w duszy Rzepowej, kiedy znów przechodziła obok poreformackiego kościoła. Gdyby to panna Jadwiga znalazła się w tak trudnej sytuacji, wystarczyłoby opisać stan jej duszy, żeby powstał sensacyjny romans. Ale w przeciwieństwie do panny Jadwigi, chłopi nie potrafią przeżywać swojego cierpienia, tylko po prostu cierpią.

Zmęczona upałem Rzepowa szła przed siebie; w ręku niosła dziecko. Zatrzymała się, bo na przeciwko niej szedł pijany chłop. Zaśpiewał na Rzepową: Oj, pojdziewa w żyto,/ Boś dobra kobieto! i chciał złapać Rzepową. Bojąc się o siebie i dziecko, kobieta zaczęła uciekać. Chłop nie gonił jej, ale rzucił za nią kamieniem i trafił ją w głowę. Kiedy Rzepowa zatrzymała się pod krzyżem, poczuła, że na szyi ma krew – straciła przytomność. Ocknęła się oparta o krzyż. Zobaczyła wtedy, że przejeżdża drogą kabriolet z panem Ościeszyńskim i guwernantką z dworu. Pan Ościeszyński krzyknął na Rzepową: Kobieto! kobieto! siadajcie! Kiedy Rzepowa podniosła się pełna nadziei, dodał: Ale na ziemi, na ziemi. Rzepową dobiegły tylko śmiechy jego i guwernantki.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 - 


  Dowiedz się więcej
1  Znaczenie tytułu
2  Charakterystyka Zołzikiewicza
3  Szkice węglem - plan wydarzeń



Komentarze
artykuł / utwór: Szkice węglem - streszczenie




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: